wtorek, 3 maja 2011

małgorzata goliszewska, nie lubię mody


WERSJA OPARTA NA CZASIE

Ponieważ bardzo często słyszę od bliskich mi osób, że jestem źle/ brzydko/ nieodpowiednio ubrana oraz że nie mogą na mnie patrzeć, postanowiłam umożliwić im zmianę tego. Podczas trwania projektu zostałam ubrana zgodnie z życzeniem i idealnymi wyobrażeniami o mnie przez moją mamę, babcię i przyjaciółkę. Każdego dnia rejestrowałam reakcję ludzi na mój strój oraz swoje własne odczucia. W filmie chciałam ukazać moje specyficzne relacje rodzinne oraz skrawki mojego codziennego życia. Chcę znaleźć odpowiedź na pytanie dlaczego mój strój tak bardzo nie podoba się tym ludziom i czy jego zmiana może faktycznie coś znaczyć dla nich. Zastanawiam się też jaki jest wpływ tych relacji rodzinnych i mojej przeszłości na to jak teraz się ubieram. Jest to dla mnie bardzo interesujący eksperyment. Najbardziej skupiałam się na relacji z osobą, która mnie ubiera i na zmianie jej stosunku do mnie poprzez nowy strój. Chciałabym aby ten projekt pomógł mi zrozumieć jak wiele może zależeć od stroju i jak poprzez jego zmianę można zmienić również codzienne relacje z najbliższymi ludźmi. To jak widzą mnie moi najbliżsi i jak chcieliby mnie widzieć, ich akceptacja mojej osoby jest głównym tematem tego filmu.












                                                            WERSJA NIE OPARTA NA CZASIE 




Celem projektu jest „przetłumaczenie” filmu „Ubierz mnie”, w którym bliskie mi osoby dyktują jak mam się ubierać przez 5 dni, pokazując tym samym „lepszy” i „właściwszy” ,według nich, obraz mojej osoby.
Założenie projektu nie zmienia się: pięć bliskich mi osób, które mnie krytykują, może znów stworzyć swój wymarzony obraz mnie.
Tym razem do dyspozycji mają medium fotografii.
Będzie to seria pięciu zdjęć – moich portretów. Każdy z nich zostanie wykonany przez inną osobę, kolejno przez:
moją mamę, babcię, tatę, mojego chłopaka i przyjaciółkę.
Miejsce wykonania zdjęcia, mój strój, fryzura i makijaż, poza, którą przyjmę – to wszystko zależy całkowicie od osoby wykonującej zdjęcie.
Z założenia mają być to zdjęcia, na których prezentuję się tak, jak dana osoba chciałaby mnie widzieć.
Przeznaczeniem tych zdjęć jest umieszczenie w ramce i postawienie na biurku/półce przez daną osobę.
Wszystkie zdjęcia zostaną wykonane tym samym aparatem – Canonem D550.
Końcowym efektem projektu jest pięć moich portretów w pięciu ramkach – wybór ramki również zależy od osoby wykonującej zdjęcie.
Bardzo ważnym elementem projektu jest to, by zdjęcia po wykonaniu rzeczywiście znalazły się w ramkach i na dłuższy czas zagościły w domach bliskich mi osób oraz by patrzenie na portrety które wykonali wywoływało w nich ciepłe uczucia wobec mnie.
Zależy mi na tym by dowiedzieć się jak widzą mnie bliscy i jak chcieliby mnie widzieć, oraz to jak bardzo mój wizerunek na zdjęciach będzie się różnił, od mojego codziennego wyglądu. Zadaję sobie pytanie: Czy na tych zdjęciach to wciąż będę ja?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz