wtorek, 3 maja 2011

Tina Siuda

pierwszy projekt: Nie lubię oglądać telewizji.


http://vimeo.com/23255746

link do filmu


Projekt "Nie lubię oglądać telewizji" to osobista ilustracja odczuć i wspomnień związanych z oglądaniem telewizji. Wspomnienie godzin spędzonych w bezruchu przed telewizorem w otępieniu, w którym sekundy zlewają się w jednolita szara masę, która osacza i unieruchamia.

Założeniem pracy jest zwrócenie uwagi na czas, jaki upływa podczas oglądania telewizji, który po podliczeniu może okazać się dniami, miesiącami, latami. Czas, którego nie odzyskamy, w którym nie zrobiliśmy nic kreatywnego, nowego, pożytecznego. Czas spędzony na patrzeniu w ekran i nic poza tym, jak w więzieniu. Odliczanie każdego zdania i pozostawienie po nim kreski to pewnego rodzaju zegar, kalendarz chwil, jakie upłynęły, nawiązuje do kresek, jakie więźniowie skreślają odliczając dni odsiadki.


drugi projekt: Książka Bez Tytułu.


Powstanie pracy „Bez tytułu” uwarunkowane było spełnieniem dwóch kryteriów. Pierwszym z nich było dokonanie reinterpretacji filmu „Nie lubię oglądać telewizji” w taki sposób, aby powstało dzieło samodzielne, jednak zachowujące wspólny pierwiastek z oryginałem. Drugie kryterium odnosiło się do techniki wykonania pracy, która to wywodzić się musiała z obszaru mediów nie-opartych na czasie.

Projekt „Bez tytułu” zakłada stworzenie książki – obiektu. Nazwa pracy wynika z konstrukcji książki, która nie ma wyróżnionej strony tytułowej, albo ma ich tyle, ile stron. Kartki złączone są spiralą, która umożliwia przewracanie ich w nieskończoność, zarówno w tył jak i w przód. W istocie książkę tę można czytać zarówno w przód jak i w tył, gdyż jednym słowem, jakie jest w niej zapisane jest słowo „oglądanie”. Na każdej stronie pojawia się to słowo i w zależności od kierunku przewracania stron, powiększa się lub pomniejsza. Jeśli pragniemy „oglądać” je jak rośnie, w pewnym momencie znajdziemy się w punkcie, w którym ogromne litery wyszły poza obszar książki i funkcjonują tylko w wyobraźni „oglądającego”. Na stronie następnej znajdziemy już kolejne mikroskopijne literki, które znowu będą się w nieskończoność powiększać.

Przy pracy nad reinterpretacją filmu postanowiłam kontynuować wątek mechanicznego wykonywania czynności oraz procesu, który może trwać nieskończoną ilość czasu. Wspólnym mianownikiem dla obu prac jest bierne obserwowanie, oglądanie. Natomiast elementem kontrastującym jest wybór na medium książki, która plasuje się na przeciwległym biegunie względem telewizora.

Format książki to 20x21 cm, kolorystyka – ciepła biel papieru/czerń liter, ilość stron – 30.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz