Iza Mrozowska
"Nie lubię szycia"
Projekt nie lubię szycia to próba okiełznania, jakże tajemnej dla mnie do tej pory sztuki jaką jest szycie. Mój brak zainteresowania tą dziedziną wiąże się z nieudolną próbą przekazania mi tej umiejętności w szkole podstawowej. Haftowanie jednak okazało się nie być mi przeznaczone i po uzyskaniu oceny dopuszczający, skutecznie zarzuciłam wszelkie czynności angażujące nitkę i igłę.
Rozmyślając nad znaczeniem szycia w moim życiu doszłam do wniosku, że nie przywiązuje większej uwagi do rozdarć, dlatego też nie odczuwam potrzeby cerowania. Spowodowane jest to faktem, że prowadzę zbyt aktywne jak na dziewczynkę życie, uprawiając wszelkie deskopodobne sporty. Owocuje to wieloma upadkami, często wynikającymi z nieprzystosowania polskich nawierzchni. Dziury występują przecież nie tylko w tkaninie ale i w asfalcie. Gdyby nie one, przemieszczałabym się tylko za pomocą longboarda, jednakże w naszym kraju, gładkich asfaltów, jest to niemożliwe.
Postanowiłam więc zwrócić uwagę na ten problem. Po zakupieniu 4 kolorowych, grubych włóczek w odcieniach zieleni, czerwieni, żółci i fioletu oraz 800 gwoździ zabrałam się za szycie. Udało mi sie znaleźć ulice, która w większosci państw nie byłaby dopuszczona do użytku, jednak tu wyrwy w asfalcie zdawały sie nikogo nie dziwić. Podczas akcjii udało mi się zaszyć około 10 dziur na odcinku 20 m, co pozwoliło na szybsze dostrzeżenie ubytków, jak i przykuło uwagę pieszych, komentujących ilość kolorowych łat świadczącą o stanie nawierzchni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz